Jednym z przedmiotów, które prowadzę w ramach zajęć dydaktycznych w bloku specjalności nauczycielskiej studiów fizyki II stopnia na Uniwersytecie Wrocławskim jest Warsztat Pracy Nauczyciela. A więc coś, co wyśmienicie łączy się z tematyką tego bloga i o czym ze zdziwieniem zdałem sobie sprawę, tu jeszcze nigdy nie pisałem. Dzisiejszy wyjazd stał się pretekstem.
Przedmiot ten ma charakter warsztatów, obejmuje 30h spotkań w semestrze a jego podstawowymi celami są:
- wyposażenie uczestników zajęć - przyszłych nauczycieli - w niezbędną wiedzę o celach, systemie, modelach oraz technikach oceniania wyników uczenia się w zakresie fizyki i astronomii w szkołach,
- wykształcenie umiejętności doboru i konstruowania narzędzi oceniania odpowiednich do założonych celów dydaktycznych
- wyrobienie postawy refleksyjnej wobec spotykanych na rynku edukacyjnym materiałów dydaktycznych.
Zwyczajowo zajęcia staram się organizować tak, by była także sposobność do doskonalenia umiejętności posługiwania się technologiami informacyjno-komunikacyjnymi (TiK) jako niezbędnymi narzędziami w codziennej pracy nauczycielskiej m. in. do rozwiązywania szkolnych problemów wynikających z realizacji przedmiotowej podstawy programowej. Siłą rzeczy uczestnicy zajęć zdobywają podstawową wiedzą nt. stworzenia warunków do kształcenia umiejętności i postaw z zakresu warsztatu pracy nauczyciela fizyki określonych w Standardach kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (Dz.U.2019 poz.1450).
Jeśli tylko jest taka wola uczestników zajęć to w ich ramach organizuję całodniowy wyjazd do miejsca nieformalnego kształcenia, którym może być centrum nauki, muzeum lub ośrodek doskonalenia nauczycieli. Zwłaszcza tych pierwszych mamy w Polsce stosunkowo niewiele, a jednym z moim ulubionym jest Centrum Nauki i Techniki EC1 w Łodzi. I właśnie w tym roku - dziś - odwiedziłem to miejsce ponownie po niemal 8 latach.
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem zmian, jakie zaszły tam przez ten czas. I choć widać, że niektóre z elementów czekają na następców, to jest to bezapelacyjnie miejsce godne polecenia. Robię to z całą odpowiedzialnością zarówno profesjonalnie - nauczycielom, jak i rekreacyjnie - rodzinom. Można w nim kontekstowo i atrakcyjnie organizować edukację fizyczną na każdym etapie, ale też spędzić miło czas z najbliższymi. Miejsce jest bogate w konteksty historyczne oraz odwołania do rzeczy bardzo współczesnych. Można tu udać się w ciekawą podróż przez historię (miejsc i ludzi), technikę (od jej narodzenia do dziś) oraz fizykę (wielu fascynujących zjawisk). Można poznać jak działa elektrociepłownia, dotknąć rzeczywistych eksponatów, poczytać o kwestiach technicznych i przyrodniczych, a także porozmawiać z animatorami.
Jeśli chcieć to wszystko pochłonąć przy jednej wizycie zwyczajnie nie ma to sensu. Warto tu wracać z różnymi zadaniami i po różne przeżycia - zwykłe włóczenie się po ekspozycji, warsztaty tematyczne, pokazy w kinie, imprezy okolicznościowe. Bieżące informacje (oraz bilety) znaleźć można na stronie EC1.
A po co tam zabierać studentów i studentki? Zadanie, jakiemu towarzyszą moje zajęcia w tym miejscu, polega na poznaniu miejsca w sposób dostateczny do przygotowaniu narzędzi np. kart pracy, zadań interaktywnych, które wspomagać mają zdobywania wiedzy i umiejętności podczas wizyt w Centrum Nauki i Techniki. Wszak spoglądając statystycznie najwięcej uczymy się, gdy procesowi towarzyszą odczucia i emocje. Jestem przekonany, że w tym miejscu będą one towarzyszyły uczennicom i uczniom z pewnością. Liczę, że z dodatkowymi zadaniami zaprojektowanymi przez uczestników moich zajęć zdobędą dodatkowe kompetencje.
Polecam przekonać się osobiście.

